Nasze portale
Ostatnie w galerii
I LO Kopernik
Pracowite ferie
Dodano 2009-02-18 przez Maniek

Kto z nas jako dziecko nie marzył o tym, by zobaczyć telewizję i stanąć przez moment przed kamerą? 11 lutego nasze dziecięce marzenia zostały zrealizowane, a wszystko dzięki uprzejmości i pomocy Marcina Prokopa - naszego dziennikarskiego Wujka. Dostaliśmy możliwość wizyty na planie programu Dzień Dobry TVN. Jeśli macie jakiekolwiek wyobrażenie o pracy w programie na żywo to radzę o nim zapomnieć. Wszystko wygląda inaczej, niż nam się "wydaje". Po wejściu do studia czuliśmy się troszkę nieswojo - mieliśmy przecież do czynienia z wieloma znakomitymi osobowościami. Wystarczyło kilka minut, żeby się "zadomowić" i oswoić z nowym obliczem telewizji. Naszym zadaniem było przypatrywanie się pracy ekipy porannego programu TVN-u. Ze szklanego ekranu patrzą na nas tylko prowadzący i goście, tak naprawdę na sukces każdego nawet najkrótszego programu pracuje mnóstwo ludzi, których nazwisk często nie znamy. Po trzech godzinach rozmów z operatorami, fotografami, wydawcą i reżyserem oraz "wycieczek" do kuchni i charakteryzacji, mogliśmy na wizji powiedzieć swoje zdanie na temat pracy ekipy. Niestety 2 minuty to stanowczo za mało, aby powiedzieć wszystko, co tak naprawdę chcieliśmy. Efekt naszych niezbyt składnych wypowiedzi możecie obejrzeć na stronie internetowej youtube.com (link do strony znajduje się powyżej). Nie oceniajcie nas zbyt surowo, w końcu to nasz pierwszy raz...
Ferie nie dla wszystkich były czasem wypoczynku. Część uczniów z pierwszej klasy dziennikarskiej odbyła staż w TVN CNBC Biznes. Dostali tą możliwość dzięki pomocy kochanej Brygidy Grysiak. Tydzień minął niczym kilka chwil. Wspaniała atmosfera, pogodni ludzie i czas odkrywania tego, co w dziennikarstwie biznesowym najcenniejsze - tak w telegraficznym skrócie można opisać pobyt w Warszawie. Opiekę nad Marysią, Olgą i Wojtkiem sprawował Radosław Ciszewski - znany dziennikarz, a zarazem Szef Zespołu Redaktorów TVN CNBC Biznes. "Każdego dnia być lepszym niż poprzedniego". Ten cel przyświeca panu Radkowi, który powiązany jest z jego ciężką pracą i determinacją do tego, by osiągać sukcesy, a jednocześnie uczyć się na własnych błędach i eliminować je w dalszych działaniach. Stacja TVN jest niczym piekarnia, gdzie każdego dnia ludzie czekają na kolejną dawkę informacji. Nie lubimy jednak czerstwych bułek, tak i informacja musi być świeża a zarazem rzetelna i zjadliwa, co kosztuje dziennikarzy bardzo dużo wysiłku, stresu i zorganizowania się, by na antenie nie pojawiły się pomyłki. Dane biznesowe ulegają bardzo często zmianom. W krótkim czasie muszą być one uaktualniane, dzięki czemu widz dostaje co kilka minut dawkę nowych informacji. Stacja biznesowa zatrudnia 80 dziennikarzy. Pracują oni w systemie trzyzmianowym, a z racji tego, że giełdy są nieczynne w soboty i niedziele mogą w tym czasie odpocząć po całym tygodniu ciężkiej pracy. Młodzi adepci sztuki dziennikarskiej mogli przyglądać się pracy z reporterem w terenie, obserwować bardzo napiętą pracę w reżyserce oraz być w centrum prezentowania wydarzeń, czyli w studiu, gdzie należy zachować ciszę, bo każdy głośniejszy szept może się przebić na wizję. Całą wizytę podsumowała rozmowa z panem Radkiem. Tam jeszcze raz w skrócie uczniowie dowiedzieli się, co jest najważniejsze w tym zawodzie i na czym już teraz powinni się skupić. Powrót był przygnębiający, należało pogodzić się z opuszczeniem Warszawy i kończącymi się feriami.
8 listopada to dzień, w którym uzbrojone jedynie w ciekawość i entuzjazm wyruszyłyśmy na podbój Warszawy. Nazajutrz miałyśmy bowiem rozpocząć praktyki dziennikarskie w serwisie informacyjnym TVN 24, a naszą przewodniczką po świecie mediów miała zostać doświadczona dziennikarka i prezenterka, pani Beata Tadla.
W poniedziałek punktualnie o godzinie 11.00 stawiłyśmy się pod siedzibą stacji gdzie miał rozpocząć się nasz staż. Już sam wygląd budynku wywarł na nas duże wrażenie. Przeszklone ściany i przestrzeń, a także liczne kafejki i saloniki prasowe złudnie przypominały wystrój centrum handlowego. Naszym ulubionym miejscem było jednak studio nagraniowe serwisu. Ilość oświetlenia, kamer, nowoczesnych komputerów, a także ludzi pracujących przy wiadomościach TVN 24 była imponująca. Nasze obcowanie z telewizją zaczęło się od obejrzenia całego gmachu. Pani Beata Tadla oprowadziła nas po studiu wyjaśniając rolę wszystkich stanowisk oraz opowiedziała o zadaniach zespołu pracującego nad wydaniem wiadomości. Aby wszystko działało jak w szwajcarskim zegarku niezbędna jest determinacja i skupienie, ponieważ błąd chociaż jednego pracownika pociąga za sobą lawinę wynikających z niego problemów. Poznałyśmy mnóstwo ciekawych osobowości, m.in. Jarosława Kuźniara, którego miałyśmy okazję poobserwować w akcji, a mianowicie podczas kręcenia czwartkowego "Poranka 24". Ten niezwykły dziennikarz wywarł na nas ogromne wrażenie, okazał się być miłym, niezwykle uprzejmym i wyrozumiałym człowiekiem. Jednak nasze praktyki nie zakończyły się na samym TVN-ie. Dzięki uprzejmości Jacka Czarneckiego odwiedziłyśmy także ekipę Radia Zet. Pan Jacek oprowadził nas po gmachu radia, a następnie oddał w ręce Pauliny - absolwentki naszego liceum, która obecnie pracuje w Radiu Plus. Przeżyliśmy wspólnie niesamowite chwile. Być może w przyszłości jeszcze nie raz, nie dwa uda nam się odbyć tego typu praktyki. Dla takich chwil, jak te w Warszawie, naprawdę warto żyć.
Na tym kończy się pobyt w Warszawie, a zaczyna w Krakowie...
Trening czyni mistrza. Postępując w zgodzie z tym starym, polskim przysłowiem udałyśmy się na praktyki. Jednak jak powiedział ktoś mądry - Jeśli nie chcesz pracować, to po prostu rób to co lubisz.
Podczas ferii zimowych odbywałyśmy staż w krakowskim oddziale Radia Zet. Pieczę nad nami sprawował Marcin Kubat - szanowany w mediach dziennikarz radiowy. Praca z nim była czystą przyjemnością. Pan Marcin wtajemniczył nas w pracę "radiowca" i funkcjonowanie radia. Przez czas trwania praktyk robiłyśmy własne materiały i sondy uliczne. Jednak była to bułka z masłem w porównaniu z montowaniem całego materiału. Sztukę montażu opanowałyśmy dzięki wskazówkom i pomocy Qbata.
Praktyki były dla nas bardzo pouczającym przeżyciem. Nie żałujemy ani jednej chwili spędzonej w Radiu Zet. Wszyscy byli dla nas bardzo mili, służyli dobrą radą i pomocą. Dziennikarze "Zetki" to naprawdę świetni ludzie. Warto było poświęcić czas wolny by poznać tak wspaniałe osoby i chłonąć jak gąbka rady starszych doświadczeniem dziennikarzy.
Z serii: Warsztaty dziennikarskie...
Skrót ostatnich newsów
Z kamerą na co dzień...
Gazetka "Wkrętak"