Nasze portale
Ostatnie w galerii
I LO Kopernik
Warsztaty - Artur Głupczyk, Bogdan Rymanowski
Dodano 2008-12-06 przez Maniek

Regułą stało się już, że każde nasze warsztaty dziennikarskie dają nam pozytywnego kopa, ładują akumulatory i mobilizują do dalszej pracy nad sobą. Tak było i tym razem, kiedy z optymistycznym nastawieniem, w piątek 28 listopada, wyruszyliśmy na podbój Krakowa. Niczym Brygada RR (z niewielkim powiększeniem liczby członków), zebraliśmy się tłumnie na stacji PKP już o godzinie 7,45. Podróż minęła spokojnie i przyjemnie, co prawda nie każdy może tak stwierdzić, ale mniejsza o to. Mamy w naszym państwie demokrację, więc liczy się zdanie większości :-). Z ulgą stanęliśmy na Dworcu Głównym w Krakowie i właśnie w tym momencie zaczął się nasz wyścig z czasem. Kilka minut na zjedzenie czegokolwiek, a potem "sprint" na ulicę Westerplatte na zajęcia z profesjonalnym operatorem kamery. Wykład prowadził Artur Głupczyk, operator i montażysta w stacji TVN, a także właściciel firmy Artfilm. Pan Artur z wielkim zapałem zabrał się za wykładanie teorii, cierpliwie słuchał naszych pytań i wyczerpująco na nie odpowiadał. Poznaliśmy pięć zasad montażu, które muszą być zachowane podczas kręcenia tzw. newsa. Dowiedzieliśmy się, jak skutecznie zatrzymywać ludzi do sondy publicznej oraz w jaki sposób stać przed kamerą podczas "stand-up'a". Dzięki materiałom szkoleniowym mieliśmy także okazję podejrzeć najczęściej popełniane błędy podczas montażu. Jak na prawdziwych uczniów przystało otrzymaliśmy zadanie domowe, które polega na nakręceniu własnego newsa. Ta wizja trochę nas przeraża, jednak jesteśmy pewni, że z pomocą profesjonalistów damy sobie radę. Po 4 godzinach spędzonych na sali wykładowej, które tak naprawdę minęły nam jak piętnaście minut, wyszliśmy bogatsi o nową wiedzę, niezbędną do dalszej pracy. Dzień zakończyliśmy spacerując uliczkami Krakowa, a później relaksując się przy dźwiękach gitary w hostelu Aqq. Każdy chyba przenosił się powoli myślami w kierunku soboty, więc kiedy nastał ranek ochoczo wyruszyliśmy obładowani swoimi bagażami do hotelu "Mikołaj" na, jak-zawsze-pyszne, śniadanie. Kolejnym etapem naszej podróży było spotkanie ze znakomitym człowiekiem polskiej sceny dziennikarskiej, a mianowicie z Bogdanem Rymanowskim. Wiedzieliśmy, że mamy do czynienia z wielką osobowością. Wiedzieliśmy również, że musimy być przygotowani na wiele, ponieważ "groziły" nam zajęcia praktyczne. Tak też się stało. Zostaliśmy podzieleni na cztery grupy, a każda, mając do dyspozycji materiały oraz wiadomości znajdujące się w naszych głowach, musiała przygotować serię pytań dla prezydenta Rzeczpospolitej, Lecha Kaczyńskiego, bądź ministra spraw zagranicznych, Radosława Sikorskiego. W rolę rozmówcy wcielił się pan Bogdan Rymanowski. Starał się na każdym kroku zbić nas z tropu, zagmatwać myśli, wyprowadzić z równowagi, czy, najnormalniej w świecie, rozśmieszyć. My jednak sprostaliśmy temu zadaniu i nikt nie parskał śmiechem, czy gotował się ze złości. Wcześniej jednak opowiedział nam o pracy w zawodzie dziennikarza, wyrzeczeniach, jakie musimy podjąć, o długiej i ciężkiej drodze do sukcesu, osiągnięcia postawionego sobie w młodości celu. To jednak nie zraziło nas nawet w najmniejszym stopniu. Ostatnie kilkadziesiąt minut spotkania, pan Bogdan poświęcił na nasze pytania. Musieliśmy je zadawać w sposób, w jaki robią to dziennikarze na konferencjach prasowych. Po zakończonym wykładzie byliśmy pełni podziwu dla naszego gościa, który okazał się być niezwykle otwartym i ciepłym człowiekiem. Żałowaliśmy, że cztery godziny tak szybko upłynęły. Siedząc w pociągu, każdy zapewne powtarzał w myślach: "Ja chcę jeszcze raz!"
Z serii: Warsztaty dziennikarskie...
Skrót ostatnich newsów
Z kamerą na co dzień...
Gazetka "Wkrętak"